Sezon na ptactwo rozpocznie się później

Sezon na ptactwo rozpocznie się później
Czerwiec 10 11:58 2021 Wydrukuj

Jeszcze w tym roku sezon polowań na ptactwo wodno-błotne rozpocznie się najprawdopodobniej 1 września. Takie jest założenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które wróciło do prac nad wprowadzeniem zmian w rozporządzeniu w sprawie określenia okresów polowań na zwierzęta łowne. Jak dobrze pamiętamy, do podpisania noweli przymierzano się już w sierpniu zeszłego roku. Przypomnijmy, że zmiana rozporządzenia jest uzasadniana zapisami unijnej dyrektywy ptasiej, która zobowiązuje państwa członkowskie do dostosowania okresów polowań na ptactwo do ustalonych w badaniach terminów rozpoczęcia i zakończenia sezonu lęgowego.

 
PZŁ za zmianą terminu
W myśl planowanej nowelizacji okres polowań na krzyżówki, cyraneczki, głowienki i czernice oraz łyski będzie trwać w całym kraju od 1 września do 31 grudnia. Tak wynika z raportu z konsultacji publicznych, które odbyły się już w zeszłym roku, ale ich wyniki poznajemy dopiero teraz. Aktualne brzmienie projektu rozporządzenia nie zostało jeszcze podane do publicznej wiadomości. Wprowadzana zmiana w praktyce oznacza, że podobnie jak w przypadku zajęcy polowania na wymienione gatunki ptactwa będą trwały do 1 stycznia (święto), a niekiedy – zależnie od tego, kiedy wypadnie ten dzień – nawet do 3 stycznia. Należy także pamiętać, że zgodnie z uchwałą sejmiku województwa małopolskiego na wybranych obszarach Natura 2000 w Małopolsce sezon rozpocznie się jeszcze później, bo 15 września (więcej na ten temat TUTAJ). W sierpniowym kalendarzu polowań nadal pozostanie natomiast grzywacz.
 
PZŁ przychylił się do propozycji opóźnienia rozpoczęcia sezonu, ale postulował jego jednoczesne wydłużenie do 15 stycznia. Koniec grudnia miałby stanowić kompromis, gdyż ministerstwo wstępnie założyło utrzymanie dotychczas obowiązującej daty – 21 grudnia. Wprowadzana zmiana będzie bardzo dotkliwa dla myśliwych polujących z ptakami łowczymi. Wniosek klubu Gniazdo Sokolników PZŁ, żeby stworzyć odrębne przepisy dotyczące rozpoczęcia sezonu polowań dla sokolników, nie został uwzględniony, ponieważ wymagałoby to wcześniejszych zmian w Prawie łowieckim. Minister właściwy do spraw środowiska nie ma w tej chwili odpowiedniej delegacji ustawowej do takiego różnicowania kalendarza łowieckiego. To już kolejny cios wymierzony przez rząd w tę aktywność myśliwską, jako jedyną w Polsce uznaną za niematerialne dziedzictwo kulturowe.
 
Resort środowiska nie przychylił się także do uwagi Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, żeby zmiany wprowadzić jedynie w tych rejonach kraju, gdzie okresy lęgowe wymienionych gatunków rzeczywiście się wydłużyły.
 
Przyrodnicy chcą połowy września
Przewidywana zmiana okresów polowań nie usatysfakcjonuje w pełni organizacji przyrodniczych. W większości przypadków postulowały one opóźnienie rozpoczęcia sezonu o miesiąc. Według Fundacji Aquila i Towarzystwa Przyrodniczego Dubelt datą startu powinien być 15 września jako kompromis między „racjonalną ochroną ptaków (w tym także skrajnie nielicznych i zagrożonych wyginięciem grążyc) a Polskim Związkiem Łowieckim”. Fundacja Greenmind uznaje planowaną nowelizację za „dobry krok w kierunku właściwej ochrony ptaków w Polsce”, ale też uważa, że właściwszym terminem byłaby połowa września. Do tego czasu są bowiem regularnie spotykane nielotne pisklęta łysek, czernic i głowienek, a także narażonych na płoszenie w trakcie polowań gatunków chronionych – podgorzałki, hełmiatki, perkozka oraz perkozów rdzawoszyjego i dwuczubego. Konsekwentna realizacja zapisów dyrektywy ptasiej wymagałaby również – zdaniem wspomnianej organizacji – przesunięcia sezonu polowań na grzywacze, które swoje ostatnie pisklęta wyprowadzają z gniazd w pierwszej dekadzie września. Fundacja zawnioskowała ponadto o wykreślenie z listy gatunków łownych nie tylko czernicy, głowienki i łyski, lecz także kuropatwy.
 
Klub Przyrodników uznał z kolei, że przesunięcie rozpoczęcia polowań jedynie o dwa tygodnie nie doprowadzi do pełnego wykluczenia naruszania prawa unijnego, „choć nieco to naruszenie złagodzi”. Zdaniem tej organizacji cyraneczkę, czernicę, głowienkę i łyskę należy objąć całorocznym okresem ochronnym. W przypadku krzyżówki zaś okres polowań trzeba by ustanowić od 20 września do 21 grudnia.
 
PTOP Salamandra i OTOP oczekiwałyby natomiast, że sezon będzie się rozpoczynać nie wcześniej niż 16 września, a najlepiej zgodnie z powyższą propozycją 20 września. Wyniki współczesnych badań naukowych – jak czytamy w uzasadnieniu stanowiska tych organizacji –wskazują nie koniec sierpnia, ale co najmniej połowę września jako schyłek sezonu lęgowego ptaków wodnych. Cyraneczkę, głowienkę, czernicę oraz łyskę należałoby ponadto w ogóle wykreślić z listy gatunków łownych lub co najmniej objąć całoroczną ochroną. Przy okazji trzeba by także zmienić i ujednolicić okres polowań na gęsi – miałby on trwać w całym kraju od 16 września do 15 stycznia.
 
Za wprowadzeniem ścisłej ochrony wspomnianych czterech gatunków ptaków ze względu na zły stan i spadkowy trend ich populacji jest też Polski Komitet Krajowy IUCN. Przejściowo należałoby je objąć całoroczną ochroną w ramach Prawa łowieckiego.
 
Nowe terminy – optymalna ochrona
Ministerstwo konsekwentnie odrzucało powyższe uwagi. Stwierdziło, że określone w projekcie rozporządzenia terminy rozpoczęcia i zakończenia sezonu polowań na wymienione gatunki są optymalne dla ich ochrony. W przypadku gęsi zaś nie ma podstaw do stwierdzenia, że obowiązujące terminy kolidują z ich okresem lęgowym.
 
Red., Fot. arek0michalak/Adobe Stock

dodaj komentarz

0 komentarzy

Napisz komentarz

Uwaga! Aby dodać komentarz, musisz posiadać konto w serwisie braclowiecka.pl oraz być zalogowanym.