Jaki status prawny ma słonka?
Styczeń 28
14:27
2026
Wydrukuj
2 stycznia br. weszło w życie Rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 22 września 2025 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustalenia listy gatunków zwierząt łownych. Na jego mocy z katalogu ptaków, na które można polować, wykreślono pięć gatunków: głowienkę, czernicę, łyskę, słonkę i jarząbka.
Nie będziemy w tym miejscu analizować motywów tej decyzji, gdyż merytoryczna dyskusja nie ma sensu w konfrontacji z celami politycznymi tonącej partii. Dość powiedzieć, że Paulina Hennig-Kloska była tak zdesperowana, że podpisała dokument, nie zważając na brak porozumienia z ministrem rolnictwa. Warto podkreślić, że jego zgoda nie była potrzebna, aby wykreślić ptaki z listy gatunków łownych, lecz jest niezbędna, żeby mogły one zostać wpisane na listę gatunków chronionych. Dotąd ten system działał bardzo sprawnie i każdej zmianie rozporządzenia w sprawie listy zwierząt łownych towarzyszyła korekta gatunków objętych ochroną. Tym razem postawa Hennig-Kloski sprawiła, że tak się nie stało. W rezultacie władze resortu chwalą się uniemożliwieniem polowania na pięć gatunków ptaków, ale nie wspominają przy tym, że nie zostały one objęte żadną ochroną.
Podobnej ostrożności nie zachowują środowiska antyłowieckie, które na lewo i prawo krzyczą o wprowadzonej w Polsce ochronie głowienek, czernic, łysek, słonek i jarząbków. Zastanówmy się jednak, czy ich triumf nie jest przedwczesny.
Jak wspomniałem, występujące w Polsce gatunki zwierząt dziko żyjących można zasadniczo podzielić na dwie kategorie: łowne i chronione. Wąski margines pomiędzy tymi grupami stanowią gatunki nienależące do żadnej z nich. Chodzi przede wszystkim o myszy domowe oraz szczury śniade i wędrowne. Taki status pozwala na ich zabijanie w ramach działań niezbędnych do usunięcia poważnego zagrożenia sanitarnego ludzi lub zwierząt (art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie zwierząt), dzięki czemu możemy legalnie używać łapek na myszy czy szczury.
W przypadku ptaków sytuacja nie jest jednak tak jednoznaczna. Gatunki objęte ochroną określa Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, a ściślej mówiąc – jego załączniki. W załączniku nr 1, który wymienia gatunki objęte ochroną ścisłą, znajduje się 427 gatunków ptaków. Natomiast w pozycji 479 widnieje ogólna adnotacja: „Pozostałe gatunki ptaków (inne niż: gatunki łowne, gatunki objęte ochroną częściową oraz wymienione w lp. 52–478 gatunki objęte ochroną ścisłą) występujące naturalnie na terytorium państw Unii Europejskiej, przebywające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”.
Przeciwnicy łowiectwa uważają, że tak sformułowany zapis wystarcza, aby uznać, że każdy gatunek ptaków przebywający w Polsce jest co do zasady objęty ścisłą ochroną. Taki wniosek jednak nie jest prawidłowy. Kluczem do zrozumienia tego przepisu jest tzw. dogmat racjonalności prawodawcy – założenie, że prawodawca wie, co uchwala, i nie ustanawia przepisów zbędnych ani sprzecznych. To podejście sprawia, że prawnicy odrzucają m.in. interpretacje prowadzące do sytuacji, w których część przepisów byłaby zbędna.
Forsowana przez środowiska przeciwne łowiectwu koncepcja zakłada tymczasem, że wszystko, co zostało wymienione w punktach 52–478 załącznika, jest całkowicie zbędne, skoro mieści się też w treści punktu 479. Taka konkluzja nie może być uznana za uzasadnioną, ponieważ z systematyki rozporządzenia wyraźnie wynika, że w punktach 52–478 prawodawca skupił się na gatunkach rodzimych. Natomiast punkt 479 został przewidziany jako wentyl bezpieczeństwa dla gatunków, które naturalnie u nas nie występują, choć żyją w innych państwach Unii Europejskiej, ale przejściowo pojawiają się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Nie chodzi zatem o głowienki, czernice, łyski, słonki i jarząbki, dla których usunięcie z listy gatunków łownych oznacza ni mniej, ni więcej, tylko pozbawienie ich ochrony.
28 stycznia na stronach rządowych ukazał się projekt zmiany rozporządzenia w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, który przewiduje uzupełnienie listy zwierząt chronionych o wymienione pięć gatunków ptaków wcześniej wykreślonych z listy zwierząt łownych. Tym samym MKiŚ przyznaje, że w obecnym stanie prawnym nie podlegają one ochronie gatunkowej.
Miłosz Kościelniak-Marszał, Fot. serkanmutan/ Adobe Stock