strona główna

Aktualności

List otwarty prof. Dariusza J. Gwiazdowicza do przyjaciół myśliwych

List otwarty prof. Dariusza J. Gwiazdowicza do przyjaciół myśliwych
Luty 08 17:26 2026 Wydrukuj

Odwołanie 30 stycznia br. prof. Dariusza J. Gwiazdowicza z funkcji przewodniczącego Komisji Naukowej NRŁ wzbudziło wiele emocji w środowisku myśliwskim. Z pewnością nie byłoby ich, gdyby myśliwi (w tym członkowie NRŁ) otrzymali jasny przekaz, dlaczego doszło do utraty zaufania Prezydium NRŁ względem Pana Profesora. Członkowie rady próbowali dowiedzieć się tego, zgłaszając propozycje zaproszenia prof. Gwiazdowicza na kolejne posiedzenie i danie mu możliwości wypowiedzi. Niestety większość nie chciała zadziałać zgodnie ze Statutem PZŁ i z naruszeniem § 6 ust. 1 pkt 3 statutu, tj. poprzez brak uprzedniego odebrania od zainteresowanego oświadczenia, przegłosowała odwołanie Profesora z pełnionej funkcji. Nie jest to pierwsze problematyczne odwołanie z komisji NRŁ, co niestety może wyglądać na brak poszanowania społecznej pracy i brak transparentności działania Prezydium NRŁ. Zapytaliśmy Ministra Klimatu i Środowiska, czy w trybie nadzoru uchyli wadliwe uchwały NRŁ w sprawie odwołań członków z komisji problemowych.  

Sprawa działania komisji problemowych będzie jeszcze dyskutowana, szczególnie że wybrany na ostatnim posiedzeniu rady na przewodniczącego Komisji Naukowej prof. Henryk Okarma nie będzie przewodniczył jej pracom. Nieznany jest aktualny skład tej komisji, bowiem część członków złożyło rezygnacje, a rezygnacja wiceprezesa NRŁ Rafała Ciszewskiego, nie wiedzieć czemu, nie została na ostatnim posiedzeniu NRŁ przyjęta do wiadomości.

I tu pojawia się szerszy problem 
czy komisje NRŁ, które są w pełni zgodne z Prezydium NRŁ w ogóle mają sens? Czy też sens ich istnienia polega właśnie na wypracowywaniu własnych opinii na dany temat, zaś to czy NRŁ będzie opinie te przekuwała w odpowiednie uchwały, jest odrębnym zagadnieniem?

Red., Fot. nrl.org.pl, archiwum

 
LIST OTWARTY DO PRZYJACIÓŁ MYŚLIWYCH
 

W dniu 30 stycznia 2026 roku Naczelna Rada Łowiecka odwołała mnie z funkcji przewodniczącego Komisji Naukowej, do czego miała pełne prawo. Okoliczności i sposób podejmowania tej decyzji były jednak dalekie od standardów, jakimi powinniśmy kierować się w Polskim Związku Łowieckim. Podawanie nieprawdziwych informacji i manipulowanie faktami przez prezydium NRŁ, pozbawienie mnie możliwości składania wyjaśnień na posiedzeniu oraz brak zainteresowania efektami pracy Komisji przez większość członków „łowieckiego parlamentu”, spotkało się z niezadowoleniem czy wręcz oburzeniem dużej rzeszy myśliwych. Otrzymałem dziesiątki, jeśli nie setki wyrazów wsparcia wyrażonych w rozmowach telefonicznych, sms’ach, e-mailach czy komentarzach w mediach społecznościowych. Są one dla mnie niezmiernie ważne, gdyż dzięki temu mam poczucie silnej wspólnoty myśliwych rozumiejących dobro łowiectwa w ten sam sposób. Dziękuję Wam za to, że jesteśmy razem!

Domyślam się, że sytuacja ta jest niekomfortowa dla inicjatorów, antybohaterów tych wydarzeń, dlatego podejmą oni działania, np. wypowiedzi filmowe w mediach społecznościowych, mające na celu samousprawiedliwienie i przerzucenie odpowiedzialności na kogoś innego. Wydaje się jednak, że takie działania będą bezskuteczne, gdyż wspólnota myśliwych chce Polskiego Związku Łowieckiego bez cwaniactwa, koniunkturalizmu, dobra własnego czy ambicji politycznych realizowanych naszym kosztem.

Polski model łowiectwa opiera się na aktywności społeczników, czyli ludzi oddanych swojej pasji. Bez względu na to, czy jesteśmy na polowaniu, szacujemy szkody, opiekujemy się naszymi psami i sokołami, doskonalimy grę na rogu myśliwskim czy przygotowujemy projekty aktów prawnych, to łączy nas troska o dobro przyrody i pomyślność myśliwskiej braci. Dlatego nie dajmy odebrać sobie prawa do wyrażania opinii, których celem jest doskonalenie funkcjonowania naszego Zrzeszenia. Nie pozwólmy na ograniczanie naszej aktywności umożliwiającej lepsze wykonywanie naszych obowiązków. Budujmy naszą jedność, a tym którzy chcą ją zniszczyć prymitywnymi intrygami, powiedzmy bezkompromisowe – NIE!

Choć zatrzaśnięto mi przed nosem drzwi z napisem NRŁ i temat współpracy z tym gremium jest dla mnie zamknięty, to jednak nie zniechęcam się do dalszej pracy. Światło rozświetlające nasze łowiectwo płynie bowiem z innego źródła. To Wy Drodzy Przyjaciele Myśliwi jesteście tym światłem. Wierzę, i nie jest to wiara bezpodstawna, że na takich wartościach jak wiedza, profesjonalizm, doświadczenie, koleżeństwo, wzajemny szacunek czy kultura możemy nadal budować dobrą przyszłość polskiego łowiectwa.
 
Z przyjacielskim
Darzbór!
Dariusz J. Gwiazdowicz

 
Poznań, 8 lutego 2026 r.

dodaj komentarz

0 komentarzy

Napisz komentarz

Uwaga! Aby dodać komentarz, musisz posiadać konto w serwisie braclowiecka.pl oraz być zalogowanym.