Daniele znad Baryczy


Październik to, wiadomo, czas bekowiska. Niestety, gdy się mieszka daleko i rzadko bywa na danym terenie, trudniej zgadnąć, gdzie się będzie działo. Idę jeszcze po ciemku, a tu mimo połowy października odzywają się byki jeleni za rzeką. Daniele jakoś milczą. Choć nie, słyszę i daniele, ale też po drugiej stronie Baryczy.
Dział: W ŁOWISKU
Numer: Brać Łowiecka 10/2020, strona 44

Pobierz artykuł w formacie PDF