Senat podtrzymał sejmowy kształt Prawa łowieckiego

Legły w gruzach nadzieje na złagodzenie przez senat dotkliwości zmian w Prawie łowieckim wprowadzonych przez sejm. Okazało się, że prace nad ustawą w komisjach nie mają żadnego przełożenia na decyzje senatorów w głosowaniu plenarnym. Na posiedzeniu izby wyższej 15 marca udało się przeprowadzić głosowanie poprawek. Odrzucono na nim propozycje odnoszące się do kwestii szkolenia psów i układania ptaków łowczych. Nie przyjęto także poprawki obniżającej wiek, w którym zakazuje się udziału nieletnich w polowaniach (pozostało 18 lat).

Przedłuża się senacka debata nad Prawem łowieckim. Ustawa wraca do komisji

Prace nad ustawą nowelizującą Prawo łowieckie w senacie ulegają wydłużeniu. Sprawozdanie połączonych komisji Środowiska oraz Rolnictwa i Rozwoju Wsi (które obradowały 13 marca) zostało rozpatrzone na posiedzeniu plenarnym 14 marca, skąd po przedstawieniu kolejnych poprawek ustawa wróciła do komisji. Niestety, na jej posiedzeniu głos łowieckich oponentów był donośniejszy niż myśliwych. Tomasz Zdrojewski z koalicji „Niech żyją!” sugerował, że stronę społeczną próbuje się wrobić w chęć likwidacji łowiectwa, a to nieprawda, ponieważ 12 proponowanych przez nią poprawek ma zadbać o priorytetowe zagadnienia bezpieczeństwa, podstawowych zasad etycznych dotyczących łowiectwa, zakazania brutalnych praktyk, nieograniczonego żadnym wiekiem udziału dzieci w polowaniach czy zasadniczych kwestii modelu zarządzania populacjami dzikich zwierząt, który obecnie został postawiony na głowie.

Czy polowania są dla dzieci?

Im wcześniej dzieci zrozumieją związek pomiędzy kurą i rosołem, tym lepiej. W przeciwnym razie będą nam rosły kolejne pokolenia młodzieży, która nie jest ani samodzielna, ani dojrzała, ani odporna psychicznie.   dzieci polowały zawsze Przeglądając przedwojenne roczniki „Łowca Polskiego”, bardzo często można się natknąć na zdjęcia dzieci z ich trofeami łowieckimi. I nie chodzi tu o 16- czy 17-latków, ale często 8- czy 9-latków. Dumna mina, strój myśliwski,...

Senackie komisje łagodzą sejmowe poprawki do Prawa łowieckiego

Nowelizacja Prawa łowieckiego nabrała błyskawicznego tempa. Zaraz po uchwaleniu ustawy w Sejmie 6 marca (w dniu, w którym odbywała się manifestacja „W obronie polskich tradycji łowieckich”) została ona skierowana do senatu, a już nazajutrz (7 marca) trafiła pod obrady połączonych senackich komisji Środowiska oraz Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Procedowanie uległo przyspieszeniu z dwóch powodów. Pierwszym jest ciążący na ustawodawcy obowiązek realizacji wyroku TK z 2014 r. odnoszący się do poszanowania prawa własności (opieszałość w tym zakresie przysporzyła w wielu regionach kraju nie lada kłopotu za sprawą otwarcia drogi do uchylania przez WSA uchwał o podziale województw na obwody łowieckie), a drugim – zamiar wprowadzenia ustawy w życie z początkiem nowego sezonu łowieckiego, czyli 1 kwietnia.

Koniec polskiej kynologii łowieckiej i sokolnictwa?

28 lutego połączone komisje Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa rozpatrzyły poprawki do rządowego projektu nowelizacji Prawa łowieckiego, zgłoszone dzień wcześniej w czasie drugiego czytania w Sejmie. Przyniosło to po części niekorzystny dla myśliwych, choć spodziewany, zwrot w kształcie zapisów ustawy. Wśród modyfikacji zaproponowanych przez PiS za pośrednictwem posła Jerzego Gosiewskiego znalazła się mianowicie zmiana, która uniemożliwia wykorzystywanie (płoszenie, chwytanie, przetrzymywanie, ranienie i zabijanie) zwierzyny w sprawdzianach pracy psów myśliwskich, a także szkoleniach ptaków łowczych i psów myśliwskich, organizowanych przez Polski Związek Łowiecki (osiągnięto to przez wyeliminowanie powyższych derogacji z art. 9 Prawa łowieckiego, definiującego przesłanki ochrony zwierzyny).

Sprawdźmy, ile pieniędzy jest w PZŁ – projekt po drugim czytaniu wraca do komisji

Sprawozdanie połączonych komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie nowelizacji Prawa łowieckiego zostało zaprezentowane przez sprawozdawcę – poseł Annę Paluch (PiS) – na 59. posiedzeniu Sejmu RP 27 lutego. We wprowadzeniu zwróciła ona uwagę, że gospodarka łowiecka i szacowanie szkód łowieckich od lat budziły kontrowersje, a sposób ich realizacji rodził słuszne niezadowolenie rolników. Posłanka podkreśliła zarazem, że nie żyjemy w rajskim ogrodzie i myśliwi pełnią konieczną funkcję regulacyjną.

„Dezubekizacja TAK! Upolitycznienie NIE!” – samorządność PZŁ obroniona (?)

Posiedzenie połączonych komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, które 5 lutego procedowały sprawozdanie podkomisji nadzwyczajnej do nowelizacji Prawa łowieckiego, przyniosło pozytywne wieści dla myśliwych popierających działania Tymczasowego Komitetu Krajowego Protestu Myśliwych PZŁ.   Wśród rekomendacji ministra środowiska zgłaszanych przez posła Roberta Telusa (PiS) w formie poprawek do przegłosowanych przez podkomisję regulacji znalazł się zapis o wyborze łowczego krajowego spośród trzech kandydatów wysuniętych przez Naczelną Radę Łowiecką.

Znamy rekomendacje ministerstwa. Dezubekizacja sięgająca poziomu kół łowieckich

Ministerstwo Środowiska opublikowało na swojej stronie zapowiadane od kilku dni rekomendacje do nowelizowanego Prawa łowieckiego (można je znaleźć TUTAJ). Dowiadujemy się z nich ogólnikowo, w jakie obszary projektu zamierza ingerować minister Henryk Kowalczyk. Ze sprawdzonych źródeł uzyskaliśmy informacje o szczegółach planowanych zmian, które są obecnie konsultowane przez zainteresowane strony. Część z nich stanowi odpowiedź na postulaty zgłaszane od dłuższego czasu przez stronę społeczną.

Podkomisja zakończyła prace. Poprawki opozycji odrzucone…

Posiedzenie podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie, które odbyło się 24 stycznia, miało zostać poświęcone uporządkowaniu już przegłosowanych rozwiązań i przyjęciu końcowego sprawozdania. Niestety, ostatnie wypowiedzi nowego ministra środowiska krytyczne wobec części wniesionych zmian oraz jego zapewnienia o woli ściślejszego dialogu z przedstawicielami stron społecznych wśród grupy posłów opozycji wzbudziły nadzieję na przeforsowanie postulatów, których realizacji domagają się m.in. niechętne łowiectwu organizacje przyrodnicze.

Co nowy minister sądzi o noweli Prawa łowieckiego?…

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom sejmowa podkomisja nowelizująca Prawo łowieckie, pod przewodnictwem poseł Anny Paluch (PiS), nie zakończyła dzisiaj prac. Wiązało się to, na szczęście, nie z żadną zorganizowaną akcją ugrupowań opowiadających się przeciwko zmianom w tym dokumencie, tylko z poprawkami porządkującymi ogólny kształt przyszłej ustawy zgłoszonymi przez Biuro Legislacyjne Sejmu. Rzeczywiście jednak krótko po otwarciu posiedzenia pojawił się wniosek (odrzucony w głosowaniu) poseł Doroty Niedzieli (PO), aby przerwano prace nad dokumentem do czasu, kiedy nowy minister środowiska wyrazi swoje zdanie na temat rozwiązań proponowanych w nowelizacji.