„Niech żyją!” nie kłamie na temat opinii ws. dzieci na polowaniach…

Publikacja informacji o tym, jakoby koalicja „Niech żyją!” posłużyła się nieistniejącym stanowiskiem Komitetu Psychologii PAN w złożonej do senatu opinii nt. zakazu udziału dzieci w polowaniach, spotkała się ze zdecydowaną reakcją osób związanych z tą antyłowiecką inicjatywą. Otrzymaliśmy m.in. wiadomość od Arkadiusza Glaasa, współzałożyciela oraz wieloletniego koordynatora kampanii społecznej i koalicji organizacji pozarządowych pod nazwą „Niech żyją!” (wywiad z nim, zatytułowany „Porozumienie jest niezbędne dla ratowania przyrody”, opublikowaliśmy na łamach BŁ nr 8/2015 – zainteresowani mogą go pobrać TUTAJ).

Finisz prac nad Prawem łowieckim i ostra krytyka międzynarodowa

Uchwała senatu w sprawie nowelizacji Prawa łowieckiego została 20 marca rozpatrzona przez połączone sejmowe komisje OŚZNiL oraz RiRW. Zarekomendowały one przyjęcie wszystkich siedmiu poprawek wprowadzonych przez izbę wyższą parlamentu. Przypomnijmy, że oprócz kwestii redakcyjno-porządkowych były to: odrzucenie zapisu o konieczności ewidencjonowania postrzałków, usunięcie sankcji za umyślne utrudnianie wykonywania polowań zbiorowych (sam zakaz wypadł z ustawy jeszcze w toku głosowania w sejmie) oraz przywrócenie współpracowników organów bezpieczeństwa PRL do katalogu osób, które nie będą mogły pełnić zadań w organach PZŁ.

Dzieci i młodzież w łowiectwie

W związku z coraz częściej pojawiającymi się w Polsce postulatami ograniczenia udziału młodych ludzi w polowaniach warto się dowiedzieć, jak wygląda ta kwestia w innych krajach.   Jakiś czas temu w „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł sugerujący, że uczestnictwo dzieci w polowaniach powinno zostać zabronione (Dominik Uhlig, „Zakazać dzieciom udziału w polowaniach? Myśliwi powinni być za”, „GW” z 9 marca br.). Autor ze zrozumieniem i sympatią pisze o apelu niektórych organizacji pozarządowych do prezydenta Komorowskiego o zakazanie udziału w polowaniach osobom niepełnoletnim. Przytacza kilka argumentów uzasadniających takie stanowisko – od ryzyka postrzelenia czy śmierci dziecka, przez niszczenie jego wrażliwości i zdolności do współczucia, aż po fundowanie młodym ludziom emocji, z którymi nie potrafią sobie poradzić nawet dorośli mężczyźni.

Senat podtrzymał sejmowy kształt Prawa łowieckiego

Legły w gruzach nadzieje na złagodzenie przez senat dotkliwości zmian w Prawie łowieckim wprowadzonych przez sejm. Okazało się, że prace nad ustawą w komisjach nie mają żadnego przełożenia na decyzje senatorów w głosowaniu plenarnym. Na posiedzeniu izby wyższej 15 marca udało się przeprowadzić głosowanie poprawek. Odrzucono na nim propozycje odnoszące się do kwestii szkolenia psów i układania ptaków łowczych. Nie przyjęto także poprawki obniżającej wiek, w którym zakazuje się udziału nieletnich w polowaniach (pozostało 18 lat).

Przedłuża się senacka debata nad Prawem łowieckim. Ustawa wraca do komisji

Prace nad ustawą nowelizującą Prawo łowieckie w senacie ulegają wydłużeniu. Sprawozdanie połączonych komisji Środowiska oraz Rolnictwa i Rozwoju Wsi (które obradowały 13 marca) zostało rozpatrzone na posiedzeniu plenarnym 14 marca, skąd po przedstawieniu kolejnych poprawek ustawa wróciła do komisji. Niestety, na jej posiedzeniu głos łowieckich oponentów był donośniejszy niż myśliwych. Tomasz Zdrojewski z koalicji „Niech żyją!” sugerował, że stronę społeczną próbuje się wrobić w chęć likwidacji łowiectwa, a to nieprawda, ponieważ 12 proponowanych przez nią poprawek ma zadbać o priorytetowe zagadnienia bezpieczeństwa, podstawowych zasad etycznych dotyczących łowiectwa, zakazania brutalnych praktyk, nieograniczonego żadnym wiekiem udziału dzieci w polowaniach czy zasadniczych kwestii modelu zarządzania populacjami dzikich zwierząt, który obecnie został postawiony na głowie.

Czy polowania są dla dzieci?

Im wcześniej dzieci zrozumieją związek pomiędzy kurą i rosołem, tym lepiej. W przeciwnym razie będą nam rosły kolejne pokolenia młodzieży, która nie jest ani samodzielna, ani dojrzała, ani odporna psychicznie.   dzieci polowały zawsze Przeglądając przedwojenne roczniki „Łowca Polskiego”, bardzo często można się natknąć na zdjęcia dzieci z ich trofeami łowieckimi. I nie chodzi tu o 16- czy 17-latków, ale często 8- czy 9-latków. Dumna mina, strój myśliwski,...

Senackie komisje łagodzą sejmowe poprawki do Prawa łowieckiego

Nowelizacja Prawa łowieckiego nabrała błyskawicznego tempa. Zaraz po uchwaleniu ustawy w Sejmie 6 marca (w dniu, w którym odbywała się manifestacja „W obronie polskich tradycji łowieckich”) została ona skierowana do senatu, a już nazajutrz (7 marca) trafiła pod obrady połączonych senackich komisji Środowiska oraz Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Procedowanie uległo przyspieszeniu z dwóch powodów. Pierwszym jest ciążący na ustawodawcy obowiązek realizacji wyroku TK z 2014 r. odnoszący się do poszanowania prawa własności (opieszałość w tym zakresie przysporzyła w wielu regionach kraju nie lada kłopotu za sprawą otwarcia drogi do uchylania przez WSA uchwał o podziale województw na obwody łowieckie), a drugim – zamiar wprowadzenia ustawy w życie z początkiem nowego sezonu łowieckiego, czyli 1 kwietnia.

Koniec polskiej kynologii łowieckiej i sokolnictwa?

28 lutego połączone komisje Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa rozpatrzyły poprawki do rządowego projektu nowelizacji Prawa łowieckiego, zgłoszone dzień wcześniej w czasie drugiego czytania w Sejmie. Przyniosło to po części niekorzystny dla myśliwych, choć spodziewany, zwrot w kształcie zapisów ustawy. Wśród modyfikacji zaproponowanych przez PiS za pośrednictwem posła Jerzego Gosiewskiego znalazła się mianowicie zmiana, która uniemożliwia wykorzystywanie (płoszenie, chwytanie, przetrzymywanie, ranienie i zabijanie) zwierzyny w sprawdzianach pracy psów myśliwskich, a także szkoleniach ptaków łowczych i psów myśliwskich, organizowanych przez Polski Związek Łowiecki (osiągnięto to przez wyeliminowanie powyższych derogacji z art. 9 Prawa łowieckiego, definiującego przesłanki ochrony zwierzyny).

Sprawdźmy, ile pieniędzy jest w PZŁ – projekt po drugim czytaniu wraca do komisji

Sprawozdanie połączonych komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie nowelizacji Prawa łowieckiego zostało zaprezentowane przez sprawozdawcę – poseł Annę Paluch (PiS) – na 59. posiedzeniu Sejmu RP 27 lutego. We wprowadzeniu zwróciła ona uwagę, że gospodarka łowiecka i szacowanie szkód łowieckich od lat budziły kontrowersje, a sposób ich realizacji rodził słuszne niezadowolenie rolników. Posłanka podkreśliła zarazem, że nie żyjemy w rajskim ogrodzie i myśliwi pełnią konieczną funkcję regulacyjną.

„Dezubekizacja TAK! Upolitycznienie NIE!” – samorządność PZŁ obroniona (?)

Posiedzenie połączonych komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, które 5 lutego procedowały sprawozdanie podkomisji nadzwyczajnej do nowelizacji Prawa łowieckiego, przyniosło pozytywne wieści dla myśliwych popierających działania Tymczasowego Komitetu Krajowego Protestu Myśliwych PZŁ.   Wśród rekomendacji ministra środowiska zgłaszanych przez posła Roberta Telusa (PiS) w formie poprawek do przegłosowanych przez podkomisję regulacji znalazł się zapis o wyborze łowczego krajowego spośród trzech kandydatów wysuniętych przez Naczelną Radę Łowiecką.