„Sezon na drona” – tak, w dużym skrócie, można byłoby przedstawić wiodącą ofertę na tegorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego (targi MSPO). Targi sektora militarnego odbywały się od 8 do 11 września w Kielcach. Wśród wystawców nie zabrakło firm znanych z branży łowieckiej.
Dlaczego to właśnie tematyka dronowa przytłaczała odwiedzających? Odpowiedź zna chyba każdy, kto w jakimś minimalnym stopniu śledzi konflikt za naszą wschodnią granicą. „Dronoza”, czyli złośliwe określenie powszechności wykorzystywania bezzałogowych urządzeń w ukraińskim konflikcie, objawiła się również na wielu stoiskach kieleckiej imprezy targowej. Sprzęt ten był oferowany zarówno jako niewielkie urządzenia przypominające pierwszokomunijne prezenty, jak i olbrzymie bezzałogowce dalekiego zasięgu. Można je było zobaczyć np. na stoisku polskiego lidera tego segmentu firmy WB Electronics.
Organizatorzy targów MSPO określili tegoroczną imprezę, jako „rekordowy salon”. Z całą pewnością dało się odczuć efekt niebotycznych środków pozyskiwanych w ramach programu SAFE oraz działań naszego państwa w zakresie podnoszenia możliwości obronnych. Skutkowało to frekwencją ponad 1200 wystawców z 43 krajów, których rozlokowano aż w 11 halach oraz ich obrzeżach. Tajemnicą poliszynela jest informacja, że kilkudziesięciu kolejnym firmom nie udało się zarezerwować stoisk z powodu braku powierzchni wystawienniczej. Wśród wystawców, którzy „mieli szczęście” nabyć stoiska za mocno wyśrubowane stawki były również firmy działające na rynku łowieckim, m.in. Łuszczek, czyli rodzinna firma ze Smardzewic oferująca montaże i tłumiki, Delta Optical z Mińska Mazowieckiego, Kolba.pl z Czeladzi, Militaria.pl z Wrocławia, czy Hubertus Pro z Warszawy. Oczywiście tym razem ofertę na stoiskach wspomnianych firm skrojono pod potrzeby szeroko rozumianych służb mundurowych.
Fot. arch. firmy Delta Optical (1), Paweł Szustkiewicz (4)




