Największym sukcesem drugiego Kampusu Młodych Myśliwych nie była scena – był nim zespół

Druga edycja wydarzenia pod nazwą Kampus Młodych Myśliwych we Włocławku

Po każdym dużym wydarzeniu zostają zdjęcia, filmy i statystyki. Liczba uczestników, partnerów, prelegentów, atrakcji. Wszystko to jest ważne, ale stanowi jedynie efekt końcowy pracy, której większość uczestników nigdy nie zobaczy. Największym sukcesem drugiego Kampusu Młodych Myśliwych, który 20 czerwca po raz kolejny odbył się na strzelnicy myśliwskiej we Włocławku, nie była scena i frekwencja odwiedzających – był nim zespół.

Kampus Młodych Myśliwych powstał znacznie wcześniej w przestrzeni sal konferencyjnych, podczas wieczornych spotkań online, setek rozmów telefonicznych, przy arkuszach budżetowych, harmonogramach i listach zadań. Tam rodziły się decyzje, które później przełożyły się na sukces wydarzenia.

Urzeczywistnić pomysł

Kampus Młodych Myśliwych był wspólnym osiągnięciem Naczelnej Rady Łowieckiej, ZG PZŁ, ZO PZŁ we Włocławku, Komisji Młodych Myśliwych „Nowe Pokolenie” przy NRŁ, Klubu Nowe Pokolenie PZŁ oraz okręgowych komisji młodych myśliwych, a także partnerów publicznych, sponsorów, wolontariuszy oraz wszystkich osób, które włożyły w to przedsięwzięcie swoją pracę i serce. Jednak pomiędzy pomysłem a jego realizacją zawsze musi znaleźć się ktoś, kto ten pomysł potrafi urzeczywistnić. W przypadku Kampusu Młodych Myśliwych była to niewielka, kilkuosobowa grupa tworząca komitet organizacyjny.

Celowo nie wymieniam nazwisk. Nie dlatego, że te osoby nie zasługują na uznanie. Wręcz przeciwnie. Uważam jednak, że ci, którzy powinni, doskonale wiedzą kto przez ponad pół roku poświęcał swój prywatny czas, pracując wieczorami, w weekendy i podczas urlopów. Sukces tego projektu nie jest zasługą jednego człowieka. Jest rezultatem działania zespołu. A zespołu nie buduje się poprzez wskazywanie bohaterów, lecz poprzez wzajemne zaufanie i odpowiedzialność.

Zespół projektowy

Od początku założenie było proste – nie tworzymy komitetu honorowego, lecz profesjonalny zespół projektowy. Każdy odpowiadał za własny obszar – partnerstwa, komunikację, logistykę, finanse, bezpieczeństwo, program, infrastrukturę techniczną czy kwestie prawne. Kompetencje nie wynikały z pełnionych funkcji, lecz z doświadczenia zawodowego zdobywanego przez poszczególne osoby każdego dnia poza łowiectwem. To właśnie menedżerskie, organizacyjne i specjalistyczne doświadczenie członków zespołu stało się jednym z największych atutów całego przedsięwzięcia.

Na czele stał lider, którego rolą nie było wykonywanie wszystkiego samodzielnie, lecz zbudowanie środowiska współpracy. Dobry lider projektu nie jest tym, który podejmuje wszystkie decyzje. Jest tym, który potrafi dostrzec kompetencje innych, właściwie podzielić odpowiedzialność, połączyć ludzi wokół wspólnego celu i stworzyć warunki, w których każdy bierze odpowiedzialność za swoją część projektu. To właśnie kompetencje w zakresie zarządzania projektami, zespołem i procesami pozwoliły kilku osobom skutecznie koordynować przedsięwzięcie o ogólnopolskiej skali.

Dywersyfikacja finansowania

Najlepiej pokazuje to sposób finansowania Kampusu Młodych Myśliwych. Środki przekazane przez ZG PZŁ stanowiły około 30% budżetu wydarzenia. Pozostałe blisko 70% zostało wypracowane dzięki aktywności komitetu organizacyjnego poprzez pozyskanie partnerów publicznych, sponsorów prywatnych, wpływy od uczestników oraz szerokie wsparcie rzeczowe. Wiele elementów wydarzenia udało się zrealizować dzięki darowiznom i bezinteresownej pomocy osób oraz instytucji, które uwierzyły w ideę Kampusu.

Za każdą z tych decyzji stały dziesiątki spotkań, rozmów i negocjacji. Powstawały oferty partnerskie, prowadzone były rozmowy z samorządami, instytucjami i przedsiębiorcami. Budowano relacje, które nie kończą się wraz z zakończeniem wydarzenia, lecz stanowią kapitał na kolejne lata.

To pokazuje, że Kampus nie był finansowany wyłącznie z jednego źródła. Był projektem, który potrafił przyciągnąć ludzi i instytucje gotowe współtworzyć jego sukces. A to jest najlepszy dowód jego wiarygodności.

Produkt organizacyjny

Patrząc z perspektywy czasu, dochodzę do jednego wniosku. Pierwsza edycja Kampusu była odważną inicjatywą. Trzeba było udowodnić, że taki pomysł ma sens. Druga edycja pokazała już coś znacznie ważniejszego. Powstał produkt. Nie jednorazowe wydarzenie, nie ciekawy eksperyment, a produkt organizacyjny. Stworzyliśmy model, który został sprawdzony w praktyce, i który można dalej rozwijać. Model oparty na procesach, odpowiedzialności, współpracy i zaufaniu, który nie zależy od jednej osoby, lecz od kompetentnego zespołu.

I właśnie to uważam za największy sukces Kampusu. Nie scenę, nie liczbę uczestników, nie liczbę partnerów. Największym sukcesem było zbudowanie kilkuosobowego zespołu, który udowodnił, że społecznie, bez wynagrodzenia, wykorzystując swoje zawodowe kompetencje, można profesjonalnie przygotować przedsięwzięcie o ogólnopolskiej skali.

Zespół kapitałem organizacji

Jeżeli Polski Związek Łowiecki chce myśleć o swojej przyszłości, powinien inwestować właśnie w takie zespoły. Bo wydarzenia mijają, budżety się kończą, a partnerzy się zmieniają. Natomiast kompetentni ludzie, którzy potrafią wspólnie tworzyć ambitne projekty, pozostają największym kapitałem każdej organizacji. To oni sprawiają, że pojedyncza inicjatywa przestaje być jednorazowym sukcesem, a staje się trwałym produktem, który można rozwijać, skalować i z dumą pokazywać jako przykład nowoczesnego, odpowiedzialnego i skutecznego działania Polskiego Związku Łowieckiego.

Fot. z arch. Komisji Młodych Myśliwych „Nowe Pokolenie” przy NRŁ