W sobotę 1 sierpnia w Ośrodku Edukacji Ekologicznej ZO PZŁ w Zamościu uroczyście zainaugurowano I Pokaz Trofeów Łowieckich Zamojszczyzny im. Mirosława Kaleniuka. Wystawa jest udostępniona dla zwiedzających do 16 sierpnia br.
Łowczy okręgowy Tomasz Sak otwierając I Pokaz Trofeów Łowieckich Zamojszczyzny im. Mirosława Kaleniuka w odświeżonych wnętrzach Ośrodka Edukacji Ekologicznej zwrócił uwagę, że jest to próba powrotu do idei ogólnopolskich wystaw łowieckich w Polsce. W regularnym wydaniu przestały się one odbywać w zasadzie od jubileuszu 60-lecia PZŁ w 1983 r. Ostatnie takie przedsięwzięcie na większą skalę odbyło się dopiero czterdzieści lat później, z okazji 100-lecia zjednoczonego łowiectwa w Polsce. Warto zaznaczyć, że na I Pokazie Trofeów Zamojszczyzny zgromadzono przeszło 370 eksponatów. To zaledwie 20 mniej niż w październiku 2023 r. na wystawie krajowej w Żaganiu. Znalazły się wśród nich najmocniejsze i najpiękniejsze, wyselekcjonowane myśliwskie zdobycze z terenu okręgu.
Rekordy Zamojszczyzny
Rozległa przestrzeń wnętrza Ośrodka Edukacji Ekologicznej ZO PZŁ w Zamościu, zmodernizowanego i zaadaptowanego na potrzeby dydaktyczne dawnego domu dziecka, pozwoliła wyeksponować trofea ze smakiem, bez ich tłoczenia na ścianach. Zostały przejrzyście rozmieszczone i opatrzone starannie wykonanymi tabliczkami informacyjnymi. Daje to zwiedzającym dużą swobodę i pozwala czerpać przyjemność z podziwiania zbiorów w indywidualnym tempie. Estetykę podniósł także kontrast prostych drewnianych desek lub wręcz całkowitej rezygnacji z podkładek, z rustykalną barwą i fakturą ceglanych ścian. Obiekt jest jakby stworzony do prezentacji trofeów łowieckich.
Odwiedzający mogli podziwiać imponujące wieńce byków jeleni z rekordem okręgu na czele (234,26 pkt CIC – zdobyty w listopadzie 2012 r. przez Andrzeja Kawalca) i kilkoma osobliwościami form jeleniego poroża, najmocniejsze łopaty daniela (168,45 pkt CIC zdobyte w sezonie 2025/2026 przez Jana Majewskiego) i dzicze oręża (w tym oficjalny rekord strzelony w marcu 2014 r. przez Jana Kienczkowskiego w KŁ „Cyranka” w Tomaszowie Lubelskim – 131,50 pkt CIC). Zaakcentowano wciąż rzadko przedstawiane do wycen medalowych czaszki drapieżników i bobrów. Nade wszystko jednak wzrok przykuwały parostki rogaczy, bo to właśnie kozłem stoi Zamojszczyzna. Oceniając po tym, co można było na pokazie obejrzeć, jest czego tamtejszym nemrodom zazdrościć.
Wśród złotomedalowych parostków znalazły się ostatnie rekordy okręgu. Od zdeklasowania po dwunastu latach kozła zdobytego w 2010 r. przez Michała Szawarę (182,58 pkt CIC) niemal co roku pada kolejny mocniejszy rogacz! W 2022 r. – 186,90 pkt CIC, w 2023 r. – 194,43 pkt CIC. Trofeum z sezonu 2025/2026 przekroczyło dotąd nieosiągniętą barierę punktową – kozioł strzelony przez Macieja Osieleńca w KŁ „Cietrzew” w Szczebrzeszynie uzyskał 209,95 pkt CIC.
Pasjonaci myłkusów też będą mieli na czym zawiesić oko. Dobór i różnorodność deformacji są doprawdy fascynujące i nie pozostaną obojętne nawet dla osób, które sporo już nietypowych kozłów widziały. Na honorowych miejscach znalazły się także zdobyte na Zamojszczyźnie najciekawsze parostki wyłonione w konkursie BŁ i firmy Incorsa – zwycięskie trofea Wojciecha Potockiego z sezonu 2018/2019 oraz Mirosława Domańskiego z sezonu 2020/2021.
Wśród eksponatów nie zabrakło także wytworów sztuki preparatorskiej, zarówno skór i medalionów, jak i całych okazów. Odrębną strefę stanowi ekspozycja trofeów egzotycznych, z imponującym łopataczem o rozłodze mierzącej blisko 2 m. Byka łosia na Alasce strzelił Stanisław Malec, myśliwy niestowarzyszony, członek Polskiego Klubu Safari. Organizatorzy przygotowali również kącik poświęcony historii regionalnych wystaw łowieckich i okręgowej trofeistyce.
ReklamaWięcej niż pamiątki po polowaniu
W inauguracji I Pokazu Trofeów Zamojszczyzny, który wpisuje się w obchody jubileuszu 50–lecia Zamojskiej Organizacji Łowieckiej, wzięło udział około 250 osób, wśród nich leśnicy i myśliwi z terenu okręgu oraz przyjezdni, pasjonaci trofeistyki, rodzice wraz z pociechami. Nadrzędnym celem tej wystawy jest wszak edukacja i popularyzacja prawidłowego łowiectwa.
Lokalny samorząd reprezentował przewodniczący Rady Miasta Zamościa Piotr Błażewicz. Pojawili się członkowie NRŁ Lucjan Grabarczuk (okręg zamojski) i Mariusz Michalczuk (okręg chełmski), a z ramienia ZG PZŁ dyrektor ds. nadzoru Maciej Szmit oraz kierownik Wydziału Gospodarki Łowieckiej Zbigniew Michalik. Pierwszy z nich odczytał okolicznościowy list łowczego krajowego Eugeniusza Grzeszczaka. – Trofea łowieckie to znacznie więcej niż pamiątki po udanym polowaniu. To przede wszystkim świadectwo prawidłowo prowadzonej gospodarki łowieckiej, racjonalnego gospodarowania populacjami zwierzyny oraz wieloletniej troski o zachowanie równowagi w przyrodzie. To właśnie jakość trofeów pozwala ocenić efekty odpowiedzialnej selekcji, ochrony siedlisk i właściwego zarządzania populacjami zwierząt – pisał Grzeszczak.
Pokaz stał się także niepowtarzalną okazją do upamiętnienia sylwetki zmarłego w kwietniu br. Mirosława Kaleniuka, legendy zamojskiego łowiectwa i prekursora współczesnej trofeistyki regionu. Uczczono go chwilą ciszy, a biorącym udział w wydarzeniu dzieciom, dwóm synom oraz córce, jako pierwszym uroczyście wręczono pamiątkowe okolicznościowe odznaki. Gdy zaś chwilę później wybiła godzina „W” i do uszu zebranych dobiegł z oddali dźwięk syren alarmowych, wszyscy na moment się zatrzymali, a sygnaliści z niedawno zawiązanego przy okręgu reprezentacyjnego ZSM Pieśń Głuszca zagrali „Pożegnanie”.
„Posiłek” obwieścił z kolei przyjazd pieczonego dzika przyrządzonego przez Zajazd Kalinka w Kaczórkach. O podniebienia zwiedzających zadbali też myśliwi z KŁ „Towarzystwo Racjonalnego Polowania” w Zamościu, którzy serwowali gulasz z dziczyzny.
Wystawa do 16 sierpnia
Trofea zgromadzone na I Pokazie Trofeów Zamojszczyzny im. Mirosława Kaleniuka można oglądać w Ośrodku Edukacji Ekologicznej ZO PZŁ w Zamościu przy ul. Źródlanej 1a jeszcze do 16 sierpnia br. Wystawa jest otwarta w godzinach od 10.00 do 17.00, a wstęp na nią jest wolny.
Organizatorzy zapowiedzieli wydanie katalogu powystawowego. Zamierzają także nadać pokazowi charakter cykliczny i co roku prezentować dla szerszej publiczności trofea zdobyte przez zamojskich myśliwych.

















