Polski patent na elanda, 10 sierpnia 2015 r.

Jak już pisała Paulina, po powrocie z Caprivi czekały na nas ciężkie tygodnie wypełnione po brzegi pracą. W nagrodę za dobre wypełnianie swoich obowiązków dostałem zgodę na odstrzał „ducha”. Tym pseudonimem określa się tu stare, uwstecznione elandy. CZYTAJ DALEJ