Brytyjskie kłopoty z jeleniowatymi

Pięć byków jelenia szlachetnego na tle szkockiego Highlands
Fot. Richard Paksi/ Shutterstock.com

W Wielkiej Brytanii stany liczebne jeleniowatych gwałtownie wzrosły w ciągu ostatnich 40 lat, a od czasu pandemii COVID-19, kiedy pozyskanie tej zwierzyny znacznie spadło, wręcz całkowicie wymknęły się spod kontroli. Tak w każdym razie twierdzi wielu brytyjskich ekspertów łowieckich.

Na świecie jest niewiele miejsc o warunkach bardziej sprzyjających jeleniowatym niż współczesna Wielka Brytania z jej łagodnym klimatem, wiejskimi otwartymi krajobrazami, brakiem drapieżników szczytowych i stosunkowo niewielką liczbą myśliwych. Nikt nie wie, jaka jest dokładna liczebność brytyjskich populacji jeleniowatych. Komisja Leśna – organ pełniący funkcję resortu leśnictwa w administracji rządowej i zarazem zarządzający angielską państwową własnością leśną – oraz brytyjskie Ministerstwo Wyżywienia, Środowiska i Spraw Wiejskich (DEFRA) przypuszczają, że w Wielkiej Brytanii bytuje dziś 2 mln jeleniowatych. To ogromny wzrost w stosunku do poziomu z lat 70. XX w., szacowanego na 450 tys. osobników.

Jeleniowate występują na obszarze Wysp Brytyjskich od tysięcy lat, ale tylko dwa z sześciu obecnie żyjących tam gatunków są autochtoniczne, a mianowicie jeleń szlachetny i sarna. Daniel został tam po raz pierwszy sprowadzony przez Rzymian w niewielkiej liczbie osobników, a rozprzestrzenił się za panowania Normanów. Trzy pozostałe, azjatyckie gatunki – jeleń sika, jelonkowiec błotny i mundżak – zostały sprowadzone pod koniec XIX w.

Bardzo liczne występowanie jeleniowatych daje mocno o sobie znać. Na kłopoty z nimi narzekają kierowcy, rolnicy, przedsiębiorcy, a także aktywiści organizacji zajmujących się ochroną dzikiej przyrody i naturalnego krajobrazu wiejskiego. Wprawdzie nie są jeszcze dostępne aktualne oficjalne szacunki całkowitego rozmiaru szkód wyrządzonych przez jeleniowate w Wielkiej Brytanii, ale nie ulega wątpliwości, że ich skala jest ogromna. Już w 2021 r. w samej Szkocji i to tylko na powierzchniach odnowień w lasach państwowych roczne koszty szkód spowodowanych przez jeleniowate oszacowano na 3 mln funtów szterlingów. Na obszarach o dużym zagęszczeniu populacji jeleniowatych naturalne odnowienie lasu jest praktycznie niemożliwe. „Presja ze strony jeleniowatych stała się obecnie tak duża, że utraciliśmy równowagę w naszym krajobrazie” – twierdzą brytyjscy leśnicy. Skarżą się również rolnicy: duże chmary danieli wyrządzają poważne szkody w uprawach rolnych. Trudna jest też sytuacja na brytyjskich drogach. Liczba jeleniowatych padających ofiarą kolizji drogowych w Wielkiej Brytanii może sięgać według brytyjskiego Automobilklubu (AA) nawet 74 tys. szt. rocznie.

Brytyjska organizacja dobroczynna Fundacja na rzecz Użytkowania Dziczyzny z Obszarów Wiejskich (TCFT) szacuje roczny rozmiar pozyskania jeleniowatych w Wielkiej Brytanii na 350 tys. osobników. W 2023 r. w brytyjskim parlamencie została wygłoszona opinia, że aby utrzymać stabilne stany liczebne jeleniowatych, konieczne może być pozyskiwanie nawet 750 tys. szt. tej zwierzyny rocznie. W 2013 r. naukowcy z Uniwersytetu Wschodniej Anglii zalecali pozyskiwanie co roku mniej więcej połowy stanu liczebnego brytyjskich populacji jeleniowatych, aby powstrzymać dewastację lasów i siedlisk ptaków.

Rozwiązanie problemu wzrostu liczebności populacji jeleniowatych jest obecnie postrzegane jako zadanie priorytetowe zarówno przez rząd i rolników, jak i przez ekologów. Brytyjczycy mają jednak kłopot z podjęciem decyzji co do tego, w jaki sposób wykonać to zadanie. Osiągnięcie konsensusu nie jest łatwe. Organizacje obrońców praw zwierząt sprzeciwiają się polowaniu na jeleniowate i proponują inne metody regulowania liczebności ich populacji. Rozważane są nawet projekty reintrodukcji drapieżników szczytowych, a w szczególności rysi, które niegdyś występowały w całej Wielkiej Brytanii. Przeprowadzone zostały wstępne badania nad skutkami ewentualnej reintrodukcji wilków. Dr Mike Daniel, który prowadzi zajęcia ze zrównoważonego zarządzania populacjami jeleniowatych na Uniwersytecie Wyżyn i Wysp w Perth (UHI Perth), uważa, że z ekologicznego punktu widzenia bytowanie wilków i rysi w Wielkiej Brytanii byłoby możliwe, ale nie uzyskałoby aprobaty rolników, właścicieli gruntów i lokalnych społeczności. Tim Bonner, prezes promyśliwskiej organizacji Sojusz Wiejski (Countryside Alliance), twierdzi, że reintrodukcja wilków w brytyjskim krajobrazie przyniosłaby wręcz katastrofalne rezultaty.

W szkockim parlamencie procedowana jest obecnie ustawa wprowadzająca specjalne środki ograniczania liczebności jeleniowatych na obszarach szczególnie dotkniętych kryzysem klimatycznym i utratą różnorodności biologicznej. W Anglii rząd przeprowadził konsultacje w sprawie propozycji dotyczących zarządzania populacjami jeleniowatych, ale wnioski nie zostały opublikowane. Rząd Walii zapewnia, że poszukuje skuteczniejszych sposobów realizacji swojej strategii zarządzania populacją jeleniowatych, która została przyjęta w 2021 r.

Źródło: www.bbc.com