Monique Barbut, szefowa francuskiego Ministerstwa Transformacji Ekologicznej, Różnorodności Biologicznej i Międzynarodowych Negocjacji Klimatycznych i Przyrodniczych (powszechnie zwanego ministerstwem ekologii), skreśliła na początku kwietnia br. głuszca i pardwę górską z francuskiej listy gatunków zwierząt łownych. Decyzję tę, podjętą bez konsultacji ze środowiskiem łowieckim, ostro skrytykowała Francuska Krajowa Federacja Myśliwych (FNC).
We Francji głuszec i pardwa górska były już objęte pięcioletnim moratorium na polowanie odpowiednio od 2022 i 2026 r. ze względu na znaczący spadek liczebności ich populacji. Według FNC decyzja minister Barbut skazuje te gatunki na wyginięcie we Francji, pozbawiając je w praktyce opieki myśliwych. To bowiem właśnie myśliwi, jak podkreśla FNC, podejmowali wolontariackie działania na rzecz ochrony siedlisk głuszców i pardw górskich oraz monitorowania ich populacji.
Czym innym jest moratorium na polowanie, a czym innym ostateczne usunięcie z listy gatunków zwierząt łownych. Zgodnie z ideą praktykowanego we Francji tzw. zarządzania adaptacyjnego moratorium służy gromadzeniu danych i pozostawia szerokie pole do badań terenowych, których wyniki mają duże znaczenie dla oceny dynamiki populacji.
– Żadna logika nie jest w stanie wytłumaczyć oderwanych od rzeczywistości i pozbawionych kontekstu wywodów minister Monique Barbut, które są wręcz zaprzeczeniem logiki zarządzania adaptacyjnego, zasadzającego się na korygowaniu decyzji stosownie do zdobywanej wiedzy o rzeczywistym stanie populacji gatunków zwierząt łownych. Widzę tu jedynie interes własny oraz chęć przypodobania się organizacjom ekologicznym i antymyśliwskim. W ten sposób nie można stawić czoła rzeczywistym wyzwaniom związanym z ochroną tych dwóch emblematycznych gatunków naszych gór, które wyginą w wyniku tej decyzji – ostrzega Willy Schraen, przewodniczący FNC.
Źródło: www.chasseurdefrance.com