Zwycięzcą konkursu na najlepszego norowca sezonu 2010/11, organizowanego w ramach akcji „Pomóżmy zwierzynie drobnej”, został
Rafał Idzik
, właściciel niemieckiego teriera myśliwskiego
JOJO Duvadirto
. Otrzyma on sztucer CZ 527 Varmint Fox kal. .223 Rem., ufundowany przez firmę Hubertus Roman Tołczyk.

Najlepszy pies został wyłoniony w cyklu spotkań szkoleniowych – biesiad w Krotoszynie, Grudziądzu i Białymstoku, gdzie spotyka się czołówka europejskich norowców. W 2011 roku mieliśmy możliwość obejrzenia 90 psów i tylko ograniczone możliwości organizacyjne nie pozwoliły zwiększyć liczby uczestników. Tegoroczny zwycięzca cyklu Biesiad i zarazem konkursu
BŁ
na najlepszego norowca zmierzył się z 70 innymi terierami oraz 20 jamnikami. We wszystkich sześciu startach zaprezentował wysoki poziom. I choć do ostatniego spotkania nie można było być spokojnym o wynik, a o przyznaniu tytułu najlepszego z najlepszych decydowały szczegóły i ułamki sekund, lider nie pozwolił się pokonać żadnemu z konkurentów.
W łowisku, podobnie jak na Biesiadach, JOJO Duvadirto pracuje w norach naturalnych. Uczestniczył m.in. w czynnej ochronie cietrzewi w Puszczy Piskiej, głuszców w leśnictwie Ruszów i dziesiątkach innych polowań.

Biesiady, na których prezentowane jest przygotowanie psów do pracy w łowiskach, cieszą się ogromną popularnością. Tak wysokiego poziomu nie ma na żadnej z tego typu imprez organizowanych w naszym kraju. I choć prym wiodą psy importowane, to o laury pierwszeństwa zaczyna konkurować pokolenie urodzone w polskich renomowanych hodowlach, będące potomstwem właśnie tych doskonałych importów.
Idea – i zarazem potrzeba – zachowania polujących norowców, które potrafią pracować w naturze, doprowadziła do organizowania regularnych spotkań najlepszych w kraju psów, które swoją pracą na co dzień wpływają na polepszenie warunków bytowych najbardziej zagrożonych gatunków zwierzyny drobnej oraz ginących ptaków śpiewających gniazdujących na ziemi. Wpisuje się ona w szeroko pojętą ochronę naszej fauny i spotkała się z poparciem m.in. Ministerstwa Środowiska oraz klubów psów norujących z zagranicy.
Redakcja