Puchalski z krwi i kości


Każdy, kto bagatelizuje dzieła Włodzimierza Puchalskiego, powinien się zmierzyć z przyrodą, wykorzystując sprzęt, którym dysponował mistrz bezkrwawych łowów. Po takim doświadczeniu i ze znajomością jego filmowego oraz książkowego dorobku z pewnością doszedłby do wniosku, że artysta zasługuje na godne miejsce w panteonie polskich twórców. Właśnie o taką pamięć o Puchalskim trzeba dzisiaj walczyć. Niewątpliwie pomoże w tym niezwykły pomnik przygotowany przez Jana Walencika – filmowca i fotografa przyrody.
Dział: W ŁOWISKU
Numer: Brać Łowiecka 3/2020, strona 46

Pobierz artykuł w formacie PDF