Myśliwi nie grypsują!

Można zaryzykować stwierdzenie, że od książki „Farba znaczy krew” Zenona Kruczyńskiego zaczęło się powszechne oskarżanie myśliwych o to, że stosując swoiste słownictwo, starają się ukryć prawdziwy cel swojej działalności – zabijanie. Jednak u źródeł podejmowanej dyskusji powinno stanąć przede wszystkim uchwycenie specyfiki odmian języka i dopiero na tym tle stwierdzenie, czy polujący naprawdę starają się tuszować rzeczywistość.
Numer: Brać Łowiecka 8/2016, strona 52

Pobierz artykuł w formacie PDF