Rogacz w siatce celowniczej


W tym roku 11 maja wypadł w piątek. Jedni świętowali jubileusze, inni – Dzień bez Śmiecenia, a my, myśliwi, rozpoczęliśmy sezon na rogacze. Trzy dni wspaniałych polowań bez konieczności brania urlopu. Szczęście mają ci, którzy mieszkają w łowisku, bo pozostali muszą dojechać. Załóżmy, że już jesteśmy na miejscu, wypatrzyliśmy pięknego kozła, wiemy też, gdzie i kiedy żeruje. Wydaje się, że wystarczy zaplanować podchód, po czym oddać celny strzał. Częściej jednak okazuje się to bardziej skomplikowane.
Numer: Brać Łowiecka 6/2018, strona 82

Pobierz plik z artykułem w formacie PDF