Bóbr – gatunek konfliktowy

Historia bobra europejskiego (Castor fiber) w Polsce jako przedstawiciela naszej rodzimej fauny była - patrząc przez pryzmat istnienia tego pięknego gryzonia na ziemiach polskich - nie tylko trudna, ale bardzo często wręcz dramatyczna. Obecnie jego sytuacja jest również niełatwa ze względu na konflikt z interesami człowieka. Problem wymaga jak najszybszego kompleksowego rozwiązania.

Już w średniowieczu bóbr zyskał wyjątkowe względy królów polskich, gdyż z uwagi na swoje cenne futro, mięso oraz strój był eksploatowany bezplanowo i ponad możliwości rozrodcze populacji. Objęcie bobra ochroną oraz powołanie tzw. bobrowników, czyli ludzi do zarządzania populacją gatunku i jego chronienia, wynikało nie tyle ze świadomości potrzeby ochrony przyrody, co raczej z dbania o interes władcy, gdyż - jak już wspomniano - bóbr był ważnym elementem gospodarki i handlu pożytkami uzyskiwanymi ze zwierząt. Surowe kary za zabicie bobra, a także szczególna piecza nad tym gatunkiem pozwalały na zachowanie i w miarę racjonalne użytkowanie populacji. Sytuacja się zmieniła, gdy dobra królewskie w XIII i XIV wieku zaczęły przechodzić w ręce władz kościelnych i dygnitarzy świeckich, a powszechnie wprowadzone niemieckie prawo osadnicze uwolniło ludzi od odpowiedzialności za uśmiercenie bobra. Światopogląd utrzymujący się przez stulecia, a mający swoje apogeum w dobie rewolucji przemysłowej, że zasoby przyrody są niewyczerpywalne i zawsze ogólnodostępne, doprowadził do wyginięcia lub znalezienia się na krawędzi zagłady wielu gatunków roślin i zwierząt. Ten smutny los podzielił także bóbr. Dopiero w latach 70. XX wieku światowej klasy zoolog i przyrodnik prof. Wirgiliusz Żurowski ze swoimi współpracownikami zapoczątkował - jak się dziś okazuje, udaną - próbę przywrócenia bobra polskiej naturze. Myślę, że nie będzie przesadą, gdy napiszę, że sukces populacji tego gatunku na naszych ziemiach chyba nawet przerósł oczekiwania pioniera jego reintrodukcji. Początek XXI wieku to dla bobra okres bardzo pomyślny, jeżeli chodzi o zasiedlanie i kolonizację nowych terenów w Polsce. Można powiedzieć, że obecnie w naszym kraju praktycznie każdy większy ciek wodny, zarówno naturalny, jak i sztuczny, jest domem dla bobrów.

Dział: W ŁOWISKU
Numer: Brać Łowiecka 9/2011, strona 36

Pobierz plik z artykułem w formacie PDF